nic nie mówił o kolejnym a za ten jeden wyznaczony dzień kiedy miał nam poświęcić cały dzień można uznać niedzielne spotkanie bo każdy kto chciał to mógł wejść indywidualnie i prof był do naszej dyspozycji mówił coś ale to nie przy mnie że preferuje teraz już spotkania indywidualne aby móc z każdym się spotkać i że można go złapać zawsze w poniedziałek jak ma dyżur
masakra normalnie, kiedy Ty to napisałaś , i ile Ci stron wyszło ? to widze że musze sie streszczać z pisaniem normalnie, a kedy mu zamierzasz oddać ta pracę? bo to pod koniec kwietnia mu mamy oddać moze zorganizujemy jakieś seminarium i mu wtedy oddamy pod koniec kwietnia co?
wyszło mi 82 strony, myślę mu oddać jak będziemy mieć zjazd, jeśli go oczywiście zastanę a jak nie to prawdopodobnie będzie nam kazał przyjechać do niego na dyżur w któryś poniedziałek...
no a co z tymi którzy jeszce nie napisali, a kiedy on ma te dyzury, bo wiecie ludzie pracują, może ustali sie nieweim jakiś termin pod koniec kwietnia dla tych którzy jeszcze nie skończyli i wtedy mu oddadzą ale żeby to było w sobote albo niedziele żeby sie zebrać i żeby to pozbierał