ja mu pisałem inne PW i to nie dzisiaj, wczoraj tylko już chwile temu i to 2 wiadomości i na ani jedną nie dostałem odpowiedzi... a w sprawie egzaminu to nawet nie pisałem... może są odswieżane ale przez kogoś innego a co do egzaminu to zero informacji
skoro kobiety w dziekancie nie wiedza nic to moze wypadałoby sie skontaktowac ze źrodłem czyli dr i go zapytac co robic w obecnej sytuacji a nie w przyszlym tygodniu ogłosić swiatu " heloł egzamin jednak jest i obowiazuja stare terminy" zrobmy cos w koncu dla grupy a nie dla siebie!
No właśnie... A skoro nie daj Boże został by ten termin co jest to pasowałoby chociaż podać jakąś godzinę bo przecież ludzie muszą sobie jakoś czas zaplanować- ja rozumiem że może nie ma decyzji z tego całego ministerstwa ale chodzi o kurcze o to że żadne decyzję do nas nie docierają ! Nie wiemy nic !
dzwoniłam do naszego starosty żadnych inf na temat egz nie ma, mówił tez ze w chwili obecnej na uczelni nie ma dziekana a z prof Olszewskim kontakt istnieje tylko przez nasz dziekanat. zostaje nam tylko czekać i mieć nadzieje ze decyzja nie przyjdzie do czwartku i termin egz będzie musiał być zmieniony... a co do terminu sprawa mogła być ruszona na ostatnim wykładzie ale jak widać nikt z obecnych w żaden sposób się tym nie zainteresował... wiec siadamy do notatek i uczymy sie tak na wszelki wypadek powodzenia w przyswajaniu wiedzy
mi tak powiedziała Pani w dziekanacie jak dzwoniłam, że jak nie ma decyzji, to egzaminu nie ma, ale widzę, że jest inaczej,my nadal nie wiemy, każdy mówi co innego,dlaczego musimy się stresować w trakcie tej nauki czy jest czy nie
decyzja do czwartku... hehe ciekawe to jest bardzo dowiadywac sie czy egzamin bedzie czy nie dzien przed ciekawe co ma zrobic ktos np kto jest za granica zjechac czy nie?! -a na to pytanie nawet w dziekanacie nie odpowiedza- to sa jakies zarty! uczyc sie na zapas!? nie rozumiem tego albo egz jest albo nie ma-poza tym od egzaminow jest sesja
Wiecie, co paranoja... Niech jeszcze zrobi prof. tak, że będziemy pisać 30.11 i 1.12 a później drugi raz bo rektor powie, że tak nie można przed sesją było zrobić egzaminu i nie uzna! I jeździj sobie dwa razy, załatwiaj urlop itp. żal d... ściska co za uczelnia
ej ale decyzja miała być w ubiegły czartek a nie w ten co bedzie.... bez przesady kurcze uczyc sie trzeba skoro decyzji zadnej nie mamy a z drugiej strony kazdemu sie nie chce bo zyje nadzieja ze skoro wszyscy maja przelozony termin to a noz widelec i nam sie uda................................................................... cos mi sie wydaje ze ten egzam bedzie w ten pt i sob skoro nic nie wiadomo a bez sensu bo czlowiek caly tydz sie darmo stresuje a dr i tak pewnie nie odbiera
cos mi sie wydaje ze ten egzam bedzie w ten pt i sob skoro nic nie wiadomo a bez sensu bo czlowiek caly tydz sie darmo stresuje a dr i tak pewnie nie odbiera
skoro nic nie wiadomo to jak może być?? nie ma zgody z ministerstwa więc możemy dalej panikować i wróżyć z fusów..
ludzie nie bedzie tego egzaminui tyle.. skoro do tej pory ministerstwo nie dalo zadnej decyzji to watpie zeby w ten czwartek cos wydalo ;-/ ... trzymam kciuki zeby nic z tego egzaminu nie bylo :-)))))))))))
a mi to wisi bedzie to bedzie nie to nie, ale cala ta sytacja jest wrecz smieszna,.. przez 4 lata studiowania nie bylo takiej sytuacji. My jesteśmy tylko pionkami w tej machinie heh
jak kolego nie było takich sytuacji jak np. był egzamin na godzinę 17.00 przyjeżdzam przed 16.00 i się okazuje, że jestem na styk i już wchodzimy do sali...i takich sytuacji było dużo... to chyba na inne studia chodziliśmy... a z egzaminem jest tak, żeby nikt się nie zdziwił jak będzie w tym terminie...